8 lutego 2023
Lutowy wyjazd Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Szamotułach do Poznania był propozycją dla miłośników historii, literatury i sztuki. Program obejmował zwiedzanie Biblioteki Raczyńskich oraz Muzeum Narodowego, gdzie uczestnicy mieli wyjątkową okazję obejrzeć wystawę dzieł Jacka Malczewskiego pochodzących ze zbiorów Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki.
Pierwszym punktem programu była Biblioteka Raczyńskich przy placu Wolności – najstarsza publiczna biblioteka w Poznaniu, ufundowana przez hrabiego Edwarda Raczyńskiego i otwarta w 1829 roku. Po zakończonym kilka lat wcześniej kompleksowym remoncie odzyskała dawny blask, a jednocześnie zyskała nowoczesne rozwiązania, dzięki którym należy dziś do najciekawszych bibliotek publicznych w Polsce.
Po historycznej części biblioteki oprowadzała nas przewodniczka związana z tą instytucją, a zarazem mieszkanka Szamotuł, co było dla uczestników miłym i nieco zaskakującym akcentem. Z pasją opowiadała o dziejach biblioteki, jej fundatorze oraz o zmianach, jakie przyniosła gruntowna modernizacja zabytkowego gmachu.
Zwiedziliśmy reprezentacyjne wnętrza, odrestaurowane czytelnie oraz sale, w których zachowano historyczny charakter budynku. Duże zainteresowanie wzbudziła wypożyczalnia wydawnictw muzycznych, oferująca bogaty zbiór nut, płyt i innych materiałów muzycznych, z których korzystają zarówno profesjonalni muzycy, jak i amatorzy. Zobaczyliśmy również nowoczesną salę koncertową i wykładową, gdzie odbywają się koncerty, spotkania autorskie, wykłady i wydarzenia kulturalne, dzięki czemu biblioteka stała się nie tylko miejscem udostępniania książek, lecz także ważnym ośrodkiem życia kulturalnego Poznania.
Przewodniczka pokazała także nowoczesny gmach biblioteki, oddany do użytku w 2013 roku. W jego przestronnych wnętrzach mieszczą się czytelnie, wypożyczalnie, sale edukacyjne, magazyny książek oraz pomieszczenia przeznaczone do organizacji wystaw i różnorodnych wydarzeń. Umiejętne połączenie zabytkowej architektury z nowoczesnością zrobiło na uczestnikach duże wrażenie.
Po przerwie przy filiżance kawy grupa udała się do Muzeum Narodowego w Poznaniu, gdzie prezentowano wyjątkową wystawę „Idę w świat i trwam. Obrazy Jacka Malczewskiego z Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki”.
Była to ekspozycja o szczególnym znaczeniu. Zgromadzone na niej obrazy należą do Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki im. Borysa Woźnickiego i trafiły do Poznania w czasie trwającej wojny w Ukrainie. Ich prezentacja poza granicami kraju miała podwójny wymiar. Z jednej strony pozwalała szerokiej publiczności poznać bezcenne dzieła przechowywane w ukraińskich muzeach, z drugiej – stanowiła jedną z form ochrony tego wyjątkowego dziedzictwa przed zagrożeniami, jakie niesie wojna. Trudno było nie dostrzec, jak wymowny w tym kontekście stał się tytuł wystawy – „Idę w świat i trwam”. Słowa odnoszące się do twórczości Jacka Malczewskiego nabierały dodatkowego znaczenia, stając się symbolem trwałości kultury mimo dramatycznych wydarzeń za wschodnią granicą.
Po wystawie oprowadzał jej kurator, dr Paweł Napierała, który w niezwykle interesujący sposób odsłaniał przed uczestnikami świat symboli obecnych w twórczości Jacka Malczewskiego. Opowiadał o genezie poszczególnych obrazów, ich ukrytych znaczeniach oraz motywach, które uczyniły artystę jednym z najwybitniejszych przedstawicieli polskiego symbolizmu. Dzięki jego interpretacjom obrazy przestawały być jedynie pięknymi dziełami malarskimi – stawały się opowieściami o historii, wolności, przemijaniu, wierze i ludzkich marzeniach.
Po zakończeniu oprowadzania uczestnicy obejrzeli także obrazy Jacka Malczewskiego znajdujące się w stałej galerii sztuki polskiej Muzeum Narodowego. Możliwość porównania dzieł pochodzących z różnych kolekcji pozwoliła jeszcze lepiej zrozumieć rozwój twórczości artysty i dostrzec charakterystyczne cechy jego malarstwa.
Historia Biblioteki Raczyńskich i spotkanie z twórczością Jacka Malczewskiego stworzyły niezwykle harmonijną całość. Najpierw była opowieść o miejscu, które od niemal dwóch stuleci gromadzi i chroni dorobek piśmiennictwa, później – o dziełach sztuki, które dzięki międzynarodowej współpracy muzeów mogły bezpiecznie przetrwać czas wojny. Obie wizyty przypomniały, że troska o dziedzictwo kulturowe przybiera różne formy, lecz zawsze służy temu samemu celowi – aby kolejne pokolenia mogły poznawać i rozumieć historię zapisaną zarówno w książkach, jak i w obrazach.
















