Śladem Kwileckich – podróż przez historię wielkopolskiego rodu. Relacja z wycieczki

28 sierpnia 2024 roku studenci Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Szamotułach wyruszyli na wyjątkową wycieczkę „Śladem Kwileckich”, odwiedzając Kwilcz, Oporowo i Dobrojewo – miejscowości od pokoleń związane z jednym z najbardziej zasłużonych rodów ziemiańskich Wielkopolski.

Pierwszym przystankiem był Kwilcz, gdzie gościł nas Krzysztof Kwilecki, wnuk ostatniego przedwojennego właściciela majątku – Dobiesława Kwileckiego. Opowiedział historię wieloletnich starań o odzyskanie rodowej siedziby. Po zakończeniu skomplikowanego postępowania sądowego pałac ostatecznie wrócił do rodziny w 2012 roku. Było to szczególnie wzruszające wydarzenie dla jego ojca, Jana Gabriela Kwileckiego (1934–2021), który pierwsze lata życia spędził właśnie w kwileckim pałacu i doczekał powrotu rodzinnego majątku w ręce swoich bliskich. Po śmierci został pochowany w rodzinnej krypcie pod kościołem parafialnym w Kwilczu.

Nasz gospodarz opowiadał o stanie pałacu w chwili jego odzyskania. Wieloletnie użytkowanie przez państwowe instytucje oraz brak odpowiednich remontów sprawiły, że budynek był bardzo zniszczony i wymagał ogromnych nakładów finansowych oraz wielu lat pracy. Mówił o wyzwaniach związanych z renowacją zabytku, konieczności pogodzenia wymogów konserwatorskich z codziennym użytkowaniem oraz o planach przywracania obiektowi dawnego charakteru. Dziś pałac ponownie tętni życiem – jest nie tylko domem rodziny Kwileckich, ale również kameralnym hotelem.

Sam pałac jest jedną z najcenniejszych rezydencji klasycystycznych w Wielkopolsce. Powstał około 1828 roku dla Arsena Kwileckiego, a jego projekt przypisywany jest wybitnemu pruskiemu architektowi Karlowi Friedrichowi Schinklowi. Harmonijna, późnoklasycystyczna bryła, otaczający ją park krajobrazowy oraz zachowane oficyny i zabudowania folwarczne tworzą jeden z najcenniejszych zespołów rezydencjonalnych tej części Wielkopolski.

Po spacerze po zabytkowym parku udaliśmy się do kościoła pw. św. Michała Archanioła, którego losy od wieków splatały się z historią rodziny Kwileckich. Obecna późnobarokowa świątynia została wzniesiona w latach 1766–1781 z fundacji Kwileckich. Zachwyca bogatym rokokowym wyposażeniem, ołtarzami i amboną oraz licznymi epitafiami i nagrobkami przedstawicieli rodu. To właśnie tutaj przez pokolenia modlili się właściciele Kwilcza i tutaj znaleźli miejsce wiecznego spoczynku.

Wyjątkowym przeżyciem było zejście do rodzinnej krypty, gdzie spoczywają kolejne pokolenia Kwileckich, w tym także Jan Gabriel Kwilecki. Możliwość odwiedzenia tego miejsca wraz z potomkiem rodu była dla uczestników niezwykle poruszającym doświadczeniem.

Po zwiedzaniu wróciliśmy do pałacu, gdzie przy kawie i domowym cieście był czas na rozmowy z naszym gospodarzem oraz zadawanie pytań dotyczących historii rodziny i dalszych planów związanych z ratowaniem tej cennej rezydencji.

Drugą część wycieczki poświęciliśmy dziejom drugiej linii rodu Kwileckich. Oprowadzała nas dr Agnieszka Krygier-Łączkowska, nie tylko przewodnicząca Stowarzyszenia Wychowanków Gimnazjum i Liceum im. ks. Piotra Skargi, ale także regionalistka.

W Oporowie głównym bohaterem opowieści był Mieczysław Kwilecki (1833–1918) – jeden z najwybitniejszych wielkopolskich organiczników. Powstaniec styczniowy, działacz społeczny i gospodarczy, poseł do parlamentu pruskiego oraz współtwórca domu bankowego Kwilecki, Potocki i Spółka, należał do grona ziemian przekonanych, że przyszłość Wielkopolski zależy od nowoczesnego gospodarowania, rozwoju oświaty i polskich instytucji gospodarczych. Dzięki jego energii oporowski majątek należał do najlepiej prowadzonych dóbr ziemskich w regionie.

Poznaliśmy również historię samego pałacu. Obecna eklektyczna rezydencja powstała w wyniku przebudowy starszej siedziby w latach 1877–1878 według projektu Zygmunta Gorgolewskiego, późniejszego twórcy Opery Lwowskiej. Pałac otaczał rozległy park krajobrazowy, a cały zespół pałacowo-folwarczny był przykładem nowoczesnego gospodarstwa ziemskiego. W opowieści nie zabrakło także rodzinnych koligacji Kwileckich. Poprzez małżeństwa byli oni spokrewnieni z wieloma wybitnymi rodami, m.in. Mańkowskimi, Mycielskimi, Puttkamerami oraz rodziną Pugetów, tworząc sieć powiązań, która miała ogromne znaczenie dla życia społecznego i gospodarczego Wielkopolski. Niestety, po II wojnie światowej pałac stopniowo popadał w ruinę, a pożar w 2007 roku dopełnił jego dramatycznych losów.

Kolejnym etapem było Dobrojewo, gdzie znajdowała się jedna z najokazalszych rezydencji należących do Kwileckich. Klasycystyczny pałac otoczony rozległym parkiem zachwycał architekturą i wystrojem wnętrz, a cały majątek należał do najlepiej prowadzonych w regionie. Szczególną dumą właścicieli była stadnina koni, rozwijana przede wszystkim przez Franciszka Kwileckiego. Hodowane tutaj konie zdobywały uznanie na wystawach i trafiały do najlepszych stadnin oraz jednostek kawalerii. Renoma dobrojewskiej hodowli była tak wielka, że uwiecznił ją Wojciech Kossak na obrazie przedstawiającym stado koni Franciszka Kwileckiego pędzone do wodopoju.

Regionalistka przypomniała również postać Ludwika Pugeta, wybitnego rzeźbiarza i zięcia Mieczysława Kwileckiego, który z sentymentem określał Dobrojewo mianem „wielkopolskich Puław”, podkreślając znaczenie tej rezydencji jako ważnego ośrodka życia towarzyskiego i kulturalnego. Niestety pałac nie przetrwał II wojny światowej. Po jego zniszczeniu pozostały jedynie oficyny, zabudowania folwarczne, park oraz inne elementy dawnego założenia, które do dziś przypominają o świetności majątku.

Wycieczka „Śladem Kwileckich” była nie tylko spotkaniem z zabytkami, ale przede wszystkim z historią ludzi, którzy przez pokolenia współtworzyli dzieje Wielkopolski. Dzięki gościnności Krzysztofa Kwileckiego oraz opowieściom dr Agnieszki Krygier-Łączkowskiej uczestnicy mogli poznać zarówno losy rodziny, jak i znaczenie jej przedstawicieli dla rozwoju gospodarczego, społecznego i kulturalnego regionu. Był to dzień pełen wzruszeń, odkryć i refleksji nad potrzebą ochrony naszego dziedzictwa.

Udostępnij na facebooku